Magda
Gość
|
Wysłany: Pon 14:14, 14 Gru 2009 Temat postu: Re: Moje wiersze miłosne |
|
|
Pokazałam te wiersze wielu ludziom sądzą że powinnam być światowej sławy pisarką.Zarażam natchnieniem i energią innych. Dziś mam w planach założyć pierwszy on-line portal zwierzeń ludzkich. Jak tylko do zrobię poinformuję Was o tym - Tak na prawdę jestem nastolatką ale inna niż wszystkie z natchnieniem twórczym...
Oto moje małe wiersze:
Czas miłości
Zimno serca,
Ciepło łez,
Poznała kogoś w kim zakochała się wnet.
On żył innym życiem,
już rodzinnym ,
Spełnionym i nie uzmysłowionym.
Wiele prób,
Koniec dóbr,
Ogień wrzask-smutku płat.
Historia nie spełnionej pierwszej miłości,
Odległości i rzeki bliskich litości.
Zakochany w niej nad świat,
Lecz to nie ta!
Kobieta czerwona jak róża,
Natchniona dusza,
Koło urodzajnego buku,
W parku stała w końcu doczekała.
Spełnienia koloru,
Miłości doloru,
Ku niej wiatr zawiał wzruszył i mawiał:
„Człowiek wartości nie ma, odejdzie ,lecz ty innego będziesz miała”..
Ta ze smutku się zapłakała ,
Niechciana i porzucona,
W setnie życia się uwieńczyła..
Jej pokorna historia się zakończyła,
Stu lat dożyła bez miłości ale u boku kwiatów ,
Z zielonych bzu płatów.
Z cichą nadzieją zasnęła,
I już nigdy nie płakała ,
W szczęściu życia wiecznego została,
I monotonnych wspomnień nie wspominała..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Historia prawdziwa
Wyśmiewana i oszukana,
Swoją drugą połówkę znała.
Wciąż tylko myślała,
Czy ona i on,
Stworzą miłości tom.
Lecz w starej baśni,
często tak bywa,
że morał nie ten,
a historia nie prawdziwa.
O białej sukni wprawdzie marzyła,
Jego duch przytuliła,
Wciąż magiczne tango tańczyła.
Życzenie się spełniło,
A samotne życie już tylko przeszłością było.
Lecz Przyszła złota nimfa,
Rzuciła czar,
I odeszła daleko w dal.
Otruta miłość porażką była,
I zupełną klęską się skończyła.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Los miłości
Przyszła,
Jego nie było a serce jej w smutku tkwiło.
Zapamiętała,
Czas w który połączył ogień smutku las.
Rozżarzone miecze nienawiści wody prysły,
Wiatr zatańczył,
On powiedział,
Że uczucia do niej nigdy nie miał.
Lecz bywało też i tak że,
Wspólny los połączył zauroczenia brak.
Prosiła , Panie!
Błagała lecz i tak jej ból nigdy nie ustanie.
Nie było męża na Ziemi,
I żadnych sposobów na mętność serca jesieni.
Lecz pewnego razu nadzieja zgasła,
I powiekami talię zgasła.
Życie zakończyła,
I możność swej drogi pogubiła.
Historia się spaliła,
A ona nikogo sobą nie obdarzyła.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Niebiosa
Kiedyś była mała gościła w niej zabawa,
Teraz- duża jest jak dzika róża.
Trawa się kołysała
Ona siedziała i pojąć świata nie umiała.
Mówiła dam radę
Lecz nie dała
Czyżby jakieś przesłanie w tym miała?
Samotnia życia w jej sercu tkwiła,
Lecz dobra ręka ją ocaliła!
Przyszedł on,
Pocieszył i stworzyli dom.
Wiele lat tak ze sobą byli,
Lecz odeszli do nieba , i na zawsze się połączyli.
Samotne życie brzydkie jest,
Gdy masz jego liryką staje się.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Otchłań w sercu
Gdy wyszłam razu pewnego na przestrzeń, otchłań goniącą
Ujrzałam jego łzę w sercu płonącą.
Stał nieruchomie, a nasze wargi cicho szeptały
Do siebie dziwnie powiadały
Ukrytą czerwień marzeń,
Pod powiekami tłamsiłam lecz nic nie zyskałam a straciłam
Zanim nacieszyłam wzrok, usłyszałam obcy krok,
Spotkała nas tajemnicy noc
Zniknął,
A ja odpłynęłam drżącą mgłą.
~~~~~~~~~~~~~~ Zawadzka Magdalena~~~~~~~~~~
|
|